Korytarz z Bostonu do Waszyngtonu mieści jedną trzecią historii tego kraju i około pięćdziesięciu milionów ludzi. Jak na amerykańskie warunki jest zwarty — cały odcinek to około siedmiuset kilometrów — co czyni z niego rzadką amerykańską trasę, w której samo prowadzenie jest najmniej ciekawą częścią.
Boston
Zacznij od Freedom Trail, czerwonej linii wtopionej w chodnik, łączącej szesnaście miejsc związanych z rewolucją na czterech kilometrach. Poza nią: North End na włoskie jedzenie, Harvard i MIT po drugiej stronie rzeki w Cambridge oraz Muzeum Isabelli Stewart Gardner, wciąż eksponujące puste ramy po kradzieży z 1990 roku.
Newport i wybrzeże Connecticut
Półtorej godziny na południe, Newport w Rhode Island mieści rezydencje ery pozłacanej — The Breakers i Marble House wśród nich — budowane jako letnie domki przez rodziny, dla których siedemdziesiąt pokoi było skromnością. Za nimi wzdłuż morza biegnie Cliff Walk.
Nowy Jork
Minimum dwa dni. Zaparkuj samochód i zostaw go zaparkowanym; stawki w garażach są dotkliwe, a jazda po Manhattanie nie ma sensu, gdy metro jeździ całą dobę.
Filadelfia
Do Independence Hall, gdzie podpisano Deklarację i Konstytucję, wchodzi się na bezpłatny bilet na konkretną godzinę. Dzwon Wolności stoi obok i zajmuje dziesięć minut. Barnes Foundation mieści jeden z wielkich zbiorów malarstwa postimpresjonistycznego, powieszony dokładnie tak, jak ułożył go założyciel.
Waszyngton
Muzea Smithsonian są bezpłatne, wszystkie, a jest ich kilkanaście. National Mall ciągnie się trzy kilometry od Kapitolu do Pomnika Lincolna, z pomnikami rozstawionymi wzdłuż. Są otwarte całą dobę i lepiej wyglądają po zmroku.
Uwagi praktyczne
- Rozważ pociąg zamiast samochodu. Amtrak w korytarzu północno-wschodnim łączy wszystkie pięć miast z centrum do centrum, często szybciej niż auto i bez kosztów parkingu.
- Opłaty drogowe na tej trasie są wysokie; weź transponder E-ZPass albo je wlicz w budżet.
- Jesień jest najlepsza — wilgotność odpuszcza we wrześniu, a liście przebarwiają się w październiku.
- Ceny hoteli we wszystkich pięciu miastach rosną w tygodniu z powodu podróży służbowych i spadają w weekendy, odwrotnie niż w większości miejsc.